Strona Główna / Aktualności / Polska i Świat / Ks. Jerzy Popiełuszko wzorem do naśladowania w czasach upadku wartości na świecie. „Zło, dobrem zwyciężaj”
popieluszko2

Ks. Jerzy Popiełuszko wzorem do naśladowania w czasach upadku wartości na świecie. „Zło, dobrem zwyciężaj”

Dziś, 19 października, mija 35 rocznica męczeńskiej śmierci ks. Jerzego Popiełuszki, który zmarł za głoszenie prawdy i swoją wiarę. Jego symboliczna, tragiczna śmierć, ale przede wszystkim postawa życiowa powinna dać do myślenia wszystkim tym, którzy w obecnych czasach ulegają fałszywym propagandom, zakłamaniu i dołączają do walki z wartościami, które zbudowały naszą cywilizację.

Ostatnich kilkanaście lat we współczesnym świecie to postępujący upadek moralny naszej zachodniej cywilizacji. Upadkowi moralnemu towarzyszy jednoczesny brak autorytetów i symboli.

W minionym tygodniu wielu z nas świętowało rocznicę wyboru Karola Wojtyły na Papieża 16 października 1978 roku. Jest jednak w dziejach Polski, zaledwie 3 dni później, smutna rocznica, jaką jest śmierć w tragicznych okolicznościach ks. Jerzego Popiełuszki. Ks. Popiełuszko został uprowadzony na szosie pomiędzy Bydgoszczą i Toruniem, brutalnie pobity a na koniec wrzucony do rzeki przez 4-kę esbeków. Co smutniejsze w wyniku interwencji gen. Czesława Kiszczaka kary więzienia dla zbrodniarzy były skracane i nigdy nie odsiedzieli oni pełnych wyroków. Czym esbecy zasłużyli sobie na taką łaskawość od ówczesnych władz a dlaczego ks. Jerzy Popiełuszko pełen dobroci i głoszący prawdę kapłan otrzymał za swoje życie wyrok śmierci?

Grafika w tle FB Parasol 2.0 (1)

Ta historia pokazuje, że czasem za głoszenie prawdy może czekać nas wielki ból, i cierpienie jednak ostatecznie głoszona przez nas prawda zwycięża i triumfuje. Choć władza liczyła, że pozbędzie się ks. Jerzego Popiełuszki i Kościoła jako wspólnoty z serc i umysłów Polaków, to efekt był zupełnie odwrotny. Symbol ks. Jerzego Popiełuszki dał jeszcze większą wiarę ludziom Solidarności, a także zbudował charakter kolejnych osób młodego pokolenia chcących dążyć do lepszego świata i walczących pokojowo z kłamstwem, złem i zepsuciem wartości.

Obecnie na świecie i w naszym kraju znowu zaczyna królować kłamstwo i zepsucie wartości moralnych. Liczne środowiska chcą wmówić wielu Polakom, że aborcja dzieci nienarodzonych to nie zabijanie tylko usunięcie jakiegoś tam płodu. Podczas wielu strajków kobiet czy innych marszów na transparentach wprost walczy sie o legalną aborcję. Wiele organizacji lewicowych, gdy tylko ma dokonać się reforma sądów i wymiana starych układów sędziowskich wyjmuje tabliczki z napisem „KONSTYTUCJA”, ale jednocześnie te same organizacje lewicowe za nic mają Konstytucję, gdy pisze się tam o tym, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny, a nie dwóch Pań czy też dwójki Panów. Ostatnie kilka lat w Polsce to również mocny atak wielu ruchów społecznych w kierunku księży i Kościoła, który chce wmówić Polakom, że pedofilia jest tylko w tej organizacji. To fałsz i kłamstwo, bo te same ruchy udają ślepych gdy spyta się ich o problem pedofilii w innych grupach społecznych lub wśród osób homoseksualnych. Czy to jest uczciwość? Czy to jest głoszenie prawdy?

Wielu z nas lubi dołączać się do większości, stać po stronie tych, co są nowocześniejsi lub chwaleni przez media. By jednak świat był lepszy, musimy stawać po stronie prawdy, nie kłamstwa, choć nie będzie to czasem łatwe. Ks. Jerzy Popiełuszko był kapłanem, jednak jego kazania kierowane były do każdego z nas. Ksiądz zawsze powtarzał, że to nie tylko duchowni mogą zbawiać świat, ale zwykli uczciwi ludzie. Warto więc byśmy postawili na odwagę w dyskusjach w najbliższym naszym najbliższym otoczeniu, jeśli triumfuje zło i kłamstwo, w naszych rodzinach, stowarzyszeniach, zakładach pracy, samorządach itd. itp. Warto byśmy wyżej stawiali nasze wartości niż koniunkturalizm życiowy.

„Mamy wypowiadać prawdę, gdy inni milczą. Wyrażać miłość i szacunek, gdy inni sieją nienawiść. Zamilknąć, gdy inni mówią. Modlić się, gdy inni przeklinają, pomóc, gdy inni nie chcą tego czynić. Przebaczyć, gdy inni nie potrafią. Jestem przekonany, że to, co robię, jest słuszne, i dlatego jestem gotowy na wszystko” – mówił ks. Jerzy Popiełuszko

„Każdy człowiek woli raczej wygodne i miękkie życie aniżeli życie twarde, pełne ofiar i upokorzeń, ale na to nie ma rady. Jeżeli się chce po chrześcijańsku i po Bożemu przeżywać zmartwychwstanie Chrystusa. Trzeba bowiem przejść przez trud Jerozolimy.” – ks. Jerzy Popiełuszko

Jan Paweł II mówił podobnie, że każdy z nas ma swoje Westerplatte. „Każdy z Was, Młodzi Przyjaciele, znajduje też w swoim życiu jakieś swoje Westerplatte. Jakiś wymiar zadań, które musi podjąć i wypełnić. Jakiś porządek praw i wartości, które trzeba utrzymać i obronić, obronić – dla siebie i innych”.

Nie liczmy więc, że wszystko za nas zrobią Prezydenci, Politycy, Kościół czy nasz Szef z pracy. By nasze życie stawało się lepsze, musimy zacząć od zmiany samego siebie, zmiany duchowej i wewnętrznej. Dobra doczesne i luksus obecnego świata będą dla nas ważne, ale nie mogą stać się naszymi nowymi świątyniami i jedynym celem w życiu.

*Ksiądz Jerzy Popiełuszko 19 października 1984 został brutalnie zamordowany. Oto przebieg tego dnia jaki wynika z relacji sprawców:

19 października 1984 roku ks. Popiełuszko przybył na zaproszenie Duszpasterstwa Ludzi Pracy do parafii pw. Świętych Polskich Braci Męczenników w Bydgoszczy. W tym samym dniu, wracając do Warszawy, na drodze do Torunia, niedaleko miejscowości Górsk, Jerzy Popiełuszko wraz ze swoim kierowcą Waldemarem Chrostowskim zostali uprowadzeni przez funkcjonariuszy Samodzielnej Grupy „D” Departamentu IV MSW w mundurach funkcjonariuszy Wydziału Ruchu Drogowego MO. Księdza przymuszono do wyjścia z samochodu, następnie pobito i wrzucono do bagażnika samochodu esbeków. Dalsze wydarzenia znane są jedynie z późniejszych zeznań trzech wykonawców porwania i zabójstwa. Esbecy porwali księdza razem z jego kierowcą. Chrostowski zdołał wyskoczyć z pędzącego samochodu i uciekł. Porywacze pojechali dalej, w stronę Torunia. Ponieważ zamknięty w bagażniku ks. Jerzy usiłował się stamtąd wydostać, porywacze zatrzymywali się co jakiś czas, i bili go aż do utraty przytomności. W końcu związali księdza w taki sposób, że każda próba wyprostowania nóg powodowała duszenie. Mordercy zeznali potem przed sądem, że koło północy wjechali na zaporę na Wiśle we Włocławku. Tam z wysokości kilkunastu metrów wrzucili księdza do wody. Jest prawdopodobne, że w tamtej chwili ks. Jerzy jeszcze żył.

Sprawcy Grzegorz Piotrowski otrzymał karę 25 lat pozbawienia wolności, Adam Pietruszka – 25 lat, Leszek Pękala – 15 lat, Waldemar Chmielewski – 14 lat.

W 1986 w wyniku interwencji Czesława Kiszczaka trzem sprawcom złagodzono karę: Adamowi Pietruszce karę 25 lat zamieniono na 15 lat, Leszkowi Pękali z 15 lat, obniżono do 10 lat, Chmielewskiemu z 14 lat do 8. W grudniu 1987 sprawców objęła kolejna amnestia – Pietruszce złagodzono karę z 15 do 10 lat (wyszedł na wolność w 1995); Pękali z 10 do 6 lat, Chmielewskiemu z 8 do 4 lat i 6 miesięcy. Piotrowskiemu zamieniono karę z 25 na 15 lat, wyszedł na wolność w 2001. Po latach dokument podpisany przez gen. Kiszczaka odnaleźli historycy IPN. Pismo jest datowane na 26 listopada 1987. Adresatem jest Józef Żyta, prokurator generalny PRL. Kiszczak wnosił o „złagodzenie orzeczonych prawomocnie kar pozbawienia wolności wobec Grzegorza Piotrowskiego, Adama Pietruszki, Leszka Pękali i Waldemara Chmielewskiego”.

Red. Nacz.

Komentarze

comments

Zobacz również

nasza dieta art

NASZA DIETA a MOTYWACJA- Poznaj 10 patentów, które pomogą Ci zacząć!

Każdy z nas przechodził przez dietę „od jutra”…Ty zacznij już dziś! Początek jesieni to świetny …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

insta